Namaszczenie chorych

Namaszczenia chorych można udzielić wiernemu, który po osiągnięciu używania rozumu, znajdzie się w niebezpieczeństwie śmierci na skutek choroby lub starości. Sakrament ten wolno powtórzyć, jeśli chory po wyzdrowieniu znowu ciężko zachoruje lub jeśli w czasie trwania tej samej choroby niebezpieczeństwo stanie się poważniejsze (kan. 1004).

Sakramentu należy udzielać chorym, którzy – będąc przytomni na umyśle – przynajmniej o niego prosili
(kan. 1005).

Nie wolno udzielać namaszczenia tym, którzy uparcie trwają w jawnym grzechu ciężkim (kan. 1007).

Regularnie do chorych zgłoszonych w zakrystii lub kancelarii udajemy się w pierwsze piątki miesiąca lub w innych uzgodnionych terminach.
W nagłych przypadkach można wezwać kapłana o każdej porze dnia i nocy.

Więcej…
Namaszczenie chorych – sakrament walki. Człowiek staje wobec choroby i chce ją zwyciężyć, chce wyzdrowieć. I ten sakrament ma mu w tym dopomóc. W dwóch kierunkach albo na ciele, albo na duszy, albo i tak i tak.
Przez pokolenia wytworzył się lęk wobec tego sakramentu: jeżeli przychodzi ksiądz z ostatnim namaszczeniem, to już koniec — „tylko mi nie wołajcie księdza!”
Ale Bóg działa dla życia, nie dla śmierci.
Ten sakrament jest dla tych, którzy są chorzy i potrzebują umocnienia: ciała, co może skutkować ozdrowieniem i ducha, co pozwala w spokoju zostawić to życie i odejść.